Nauczycielka języka polskiego
jako dziecko bardzo szybko nauczyła się czytać i w pierwszej
klasie znała już „Elementarz” Mariana
Falskiego na pamięć. Była bardzo ciekawa, co dalej, więc czytała
nowe teksty od razu aż do końca podręcznika. Kiedy troszeczkę
podrosła pokochała książkę Astrid Lindgren ,,Dzieci z
Bullerbyn”. Zawsze się przy niej dobrze bawiła i nie
mogła się powstrzymać od głośnego śmiechu. Lektury obowiązkowe
– wszystkie czytała ale jej ukochaną książką była ,,Ania
z Zielonego Wzgórza” i chyba wówczas postanowiła, że
zostanie nauczycielką.
Pani polonistka lubiła też baśnie. Do
dzisiaj przechowuje książkę ,,Bajarka opowiada. Zbiór
baśni całego świata”. Znała je na pamięć, bo
czytała w każdej wolnej chwili a jej ulubionymi były opowieść o
Zuzance z ,,Alabastrowej rączki” i baśń „Żelazny
Laczy”.
Lubiła również czytać czasopisma dla dzieci ponieważ były tam ciekawe artykuły, zagadki, rebusy i wiadomości ze świata. Najpierw był ,,Świerszczyk” czytany przez mamę, ale gdy była już w wieku szkolnym, jej serce zdobył ,,Płomyczek” który towarzyszył jej do końca szkoły podstawowej. Czasopism nigdy nie wyrzucała. Wszystkie skrzętnie przechowywała, by po jakimś czasie znowu do nich zajrzeć i poczytać.
Pani polonistka lubiła też baśnie. Do
dzisiaj przechowuje książkę ,,Bajarka opowiada. Zbiór
baśni całego świata”. Znała je na pamięć, bo
czytała w każdej wolnej chwili a jej ulubionymi były opowieść o
Zuzance z ,,Alabastrowej rączki” i baśń „Żelazny
Laczy”.Lubiła również czytać czasopisma dla dzieci ponieważ były tam ciekawe artykuły, zagadki, rebusy i wiadomości ze świata. Najpierw był ,,Świerszczyk” czytany przez mamę, ale gdy była już w wieku szkolnym, jej serce zdobył ,,Płomyczek” który towarzyszył jej do końca szkoły podstawowej. Czasopism nigdy nie wyrzucała. Wszystkie skrzętnie przechowywała, by po jakimś czasie znowu do nich zajrzeć i poczytać.
